http://miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,3380353.html
Rzeka pieniędzy popłynie z Unii
Jacek Gałęzewski 29-05-2006 , ostatnia aktualizacja 29-05-2006 19:57
Bydgoszcz ma szanse dostać setki mln zł z Unii Europejskiej na inwestycje,
które czytelnicy uznali w ankiecie "Gazety" za najważniejsze dla
rozwoju
miasta
Do polskich gmin zaczną trafiać naprawdę duże pieniądze z Brukseli już
od
przyszłego roku. Według wstępnych szacunków w ramach pomocy strukturalnej
do
kujawsko-pomorskich miast zostanie przekazana pomoc w wysokości nawet 850
mln euro. Samorządowcy mają pół roku, żeby zdecydować, jak
najefektywniej
wykorzystać tę rzekę unijnych pieniędzy.
W ankiecie "Gazety" bydgoszczanie jako najważniejsze dla rozwoju
miasta
inwestycje wskazali: budowę aquaparku, odremontowanie kamienic na Starówce
(głównie Pod Blankami), wydłużenie linii tramwajowej do Fordonu i
modernizację parku przemysłowego.
Jak te postulaty mają się do projektów przygotowywanych przez władze
Bydgoszczy pod kątem nowych funduszy unijnych?
Zastępca prezydenta Bydgoszczy Lidia Wilniewczyc zapewnia, że wola
mieszkańców zostanie wzięta pod uwagę przy wypełnianiu wniosków o
dotację: -
Wskazania z ankiety w dużej części pokrywają się z naszymi planami.
Sugestie
te uwzględnimy przy ustalaniu listy przedsięwzięć do realizacji w
pierwszej
kolejności - obiecuje.
Zdaniem Wilniewczyc największe szanse na dotację ma projekt budowy linii
tramwajowej do Fordonu: - Jeśli parlament w Brukseli przychyliłby się do
naszego wniosku, to realny termin rozpoczęcia robót przypadłby na 2008 r. -
twierdzi zastępca prezydenta.
Koszt nowej trakcji i taboru to około 200 mln zł, z czego unijne
dofinansowanie mogłoby sięgnąć 140 mln zł.