FORUM BYDGOSKIE

Forum dla Bydgoszczy i jego mieszkańców
It is currently January 7, 2009, 5:08 am

All times are UTC






Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2004-05-20 10:43:28
Online
Registered User

Joined: 2004-05-20 10:43:28
Witam.
No cóż, dla mojej żony nie ma rzeczy niemożliwych ;(((
Sprawę opisywałem parę mieisęcy temu.
Bydgoszcz, parking przy Wojska Polskiego 20 (dla klientów PekaoSA, PZU, US).
W styczniu ubiegłego roku żona jak zwykle wjechała tam od strony
Modrakowej.
Było dosyć ślisko. Jezdnia ma około 10-12m szer. bez wyznaczonych pasów,
lewą stronę zajmują wyznaczone miejsca parkingowe usytuowane prostopadle do

kierunku ruchu. Po około 20m jazdy przy prawym krawężniku zauważyła
miejsce
między autami, spojrzała do tyłu i zobaczyła wjeżdżające za nią auto
(Accord). Włączyła kierunkowskaz i powoli zaczęła wjeżdżać w lukę
między
autami. Gdy już prawie całkowicie wjechała między auta, poczuła lekkie
uderzenie w tył. Okazało się, że kierowca Accorda nie wychamował i
uderzył
leciutko lewym przodem w jej lewy tylny narożnik - dosłownie oba auta były
zadrapane, nikomu nic się nie stało więc przesunęli auta, by nie blokować

przejazdu. Przyjechał policjant, ktory od razu stwierdził winę żony - pan
z
Accorda twierdził, że żona nie włączyła kierunkowskazu i nagle
zajechała mu
drogę. Sprawa trafiła do sądu. Powołano biegłego, który m.in.
stwierdził, że
"Deklarowane przez kierującą samochodem Ford - obwinioną X włączenie

kierunkowskazu przed rozpoczęciem skrętu w lewo, nie było wystarczającym
do
bezpiecznego podjęcia manewru...". Zgoda, ale która kobieta w 7
miesiącu
ciąży próbowałaby wykonać jakikolwiek niebezpieczny manewr. O włączenie

kierunkowskazu przez żonę również jestem spokojny. Inny tekst (już nie
cytat) - ktowlwiek jest winien kolizji, to jednak tylko moja żona mogła jej
zapobiec poprzez wycofanie się z manewru w ostatniej chwili (bo jechała
wolno). Czyż nie oznacza to, że kierujący Accordem jechał zbyt szybko i
nie
byl w stanie zapanować nad autem?.
Napisaliśmy odwołanie wskazując błędy w opinii biegłego. Rozprawa w
poniedziałek.
Pytania
1. Impreza bedzie nas kosztowała mandat (ile?) + opinia biegłego (ile?) +
szkoda w OC.
2. I jeszcze cos. Szkodę żona spowodowała 6 stycznia 2003. Ubezpieczenie
OC+AC skończyło sie w czerwcu 2003. Następnie auto ubezpieczyłem w
pakiecie
TRYGu mówiąc, że oficjalnie żadnej szkody nie było. W grudniu 2003
likwidowaliśmy inną szkodę z własnego AC. Czy chcąc w czerwcu znów
wziąć
pakiet (które często mają warunek maksymalnie 1 szkoda w ciągu poprzedniej

umowy), będę miał 1 czy 2 szkody?
Pozdrawiam,
Maciej Loret


Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-05-20 10:54:12
Online
Registered User

Joined: 2004-05-20 10:54:12
> No cóż, dla mojej żony nie ma rzeczy niemożliwych ;(((

Nie dla niej jednej.
Ja swoja sprawe wygralem - na 2 pasmowej drodze
ze sznura samochodow przymierzajacych sie do skretu
w lewo wyjechal mi samochod w ktory uderzylem.
Policja sugerowala zebym przyjal mandat bo
wjechalem gosciowi w tyl, wiec jestem na przegranej
pozycji, ale nie dalem sie.
Rozprawa jedna, druga, trzecia... i wyszlo na moje.
Wiec wygrac sie da.
MM


Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-05-20 11:00:43
Online
Registered User

Joined: 2004-05-20 11:00:43
Witam.
> Wiec wygrac sie da.

Aleś mnie pocieszył, toć ja jestem po drugiej stronie barykady ;((((
Pozdrawiam,
Maciej Loret


Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-05-20 11:14:58
Online
Registered User

Joined: 2004-05-20 11:14:58
> Ja swoja sprawe wygralem - na 2 pasmowej drodze
> ze sznura samochodow przymierzajacych sie do skretu
> w lewo wyjechal mi samochod w ktory uderzylem.
> Policja sugerowala zebym przyjal mandat bo
> wjechalem gosciowi w tyl, wiec jestem na przegranej
> pozycji, ale nie dalem sie.

Nie zauwazasz ze to są troszkę inne sytuacje ???
Wg. mnie jego żona powinna wygrać.
--
 ~~~~~~~~~~~~~~~~~
 yankes(at)poczta.onet.pl
    Gadu-Gadu - 34951
         0501194415
 ~~~~~~~~~~~~~~~~~


Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-05-20 11:16:33
Online
Registered User

Joined: 2004-05-20 11:16:33
Witam,
Użytkownik "Maciej Loret" <maciej.lo...@plusnet.pl> napisał
...
- Hide quoted text -- Show quoted text -> między autami, spojrzała do
tyłu i zobaczyła wjeżdżające za nią auto
> (Accord). Włączyła kierunkowskaz i powoli zaczęła wjeżdżać w
lukę między
> autami. Gdy już prawie całkowicie wjechała między auta, poczuła
lekkie
> uderzenie w tył. Okazało się, że kierowca Accorda nie wychamował i
uderzył
> leciutko lewym przodem w jej lewy tylny narożnik - dosłownie oba auta
były
> zadrapane, nikomu nic się nie stało więc przesunęli auta, by nie
blokować
> przejazdu. Przyjechał policjant, ktory od razu stwierdził winę żony -

pan z
> Accorda twierdził, że żona nie włączyła kierunkowskazu i nagle
zajechała
mu
> drogę. Sprawa trafiła do sądu. Powołano biegłego, który m.in.
stwierdził, że
> "Deklarowane przez kierującą samochodem Ford - obwinioną X
włączenie
> kierunkowskazu przed rozpoczęciem skrętu w lewo, nie było
wystarczającym
do
> bezpiecznego podjęcia manewru...". Zgoda, ale która kobieta w 7
miesiącu

...
Wykonaj taki manewr z V=~5km/h - co na śliskim (zalodzonym?)
parkingu może być i tak za dużą prędkością,
zmierz czas do prawie całkowitego schowania się samochodu.
Tyle czasu miał na reakcję Accord.
Nikt nie daje mu prawa wjechania
nawet w nieprawidłowo zaparkowany/manewrujący samochód,
jeśli ma czas na uniknięcie kolizji.
Ponadto - gdyby Twoja nagle mu zajechała - to by jej przód, drzwi zaliczył
a nie tylny zderzak.
A jakby tak Twojej zgasł silnik nim wjedzie całym autem -
- to każdy może przywalić w wystający bagażnik?
Linia obrony
- ze względu na warunki śliskościowe - manewr był rozciągnięty w czasie;

- Accord widząc manewrujący już w chwili jego pojawienia się inny
samochód
    nie zachował ostrożności i wjechał w przeszkodę, która nie
mogła
pojawić się nagle.
Może nie podejdziesz z tym pod AC, ale jeśli sąd uzna winę wspólną -
- nie obciąży to Waszego OC - facio sam się będzie naprawiał.
Przy takiej interpretacji - wszystkie manewry na parkingu należy
rozpoczynać
tylko na pustych placach - zawsze ktoś może lekko dodać gazu i
przyładować...
--
Pozdrawiam,
Marek mszyma Szymański, Gdynia
Skoda RAPID LPG, niebieska
kom. 602 649555 , GG#3332026
Przy odpowiadaniu na priv usuń nospam. z adresu e-mail.


Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-05-20 11:19:28
Online
Registered User

Joined: 2004-05-20 11:19:28
- Hide quoted text -- Show quoted text -Maciej Loret wrote:
> Witam.
> No cóż, dla mojej żony nie ma rzeczy niemożliwych ;(((
> Sprawę opisywałem parę mieisęcy temu.
> Bydgoszcz, parking przy Wojska Polskiego 20 (dla klientów PekaoSA, PZU,
US).
> W styczniu ubiegłego roku żona jak zwykle wjechała tam od strony
Modrakowej.
> Było dosyć ślisko. Jezdnia ma około 10-12m szer. bez wyznaczonych
pasów,
> lewą stronę zajmują wyznaczone miejsca parkingowe usytuowane
prostopadle do
> kierunku ruchu. Po około 20m jazdy przy prawym krawężniku zauważyła
miejsce
> między autami, spojrzała do tyłu i zobaczyła wjeżdżające za nią
auto
> (Accord). Włączyła kierunkowskaz i powoli zaczęła wjeżdżać w
lukę między
> autami. Gdy już prawie całkowicie wjechała między auta, poczuła
lekkie
> uderzenie w tył. Okazało się, że kierowca Accorda nie wychamował i
uderzył
> leciutko lewym przodem w jej lewy tylny narożnik - dosłownie oba auta
były
> zadrapane, nikomu nic się nie stało więc przesunęli auta, by nie
blokować
> przejazdu. Przyjechał policjant, ktory od razu stwierdził winę żony -
pan z
> Accorda twierdził, że żona nie włączyła kierunkowskazu i nagle
zajechała mu
> drogę. S

To chyba miał chody.
Jak wjechałem babce która nagle zaraz po zmianie pasa zahamowała w
kufer, to mi policjant od razu powiedział że "kierujący ma zawsze
obowiązek zachować prędkość i odstęp od samochodu poprzedzającego tak
by
zawsze się bezpiecznie zatrzymać".
Tak więc kogoś robią w jajo - albo mnie albo Twoja żone.
Ja raczej przyznaję się że kolizja była moją winą (momo że normalnie
nikt przy zdrowych zmysłach nie hamuje w miejscu natychmiast po zmianie
pasa ruchu, zwłaszcza jak ktoś za nim robi dokładnie to samo i ma ten
moment nieuwagi że patrzy bardziej na bok, w lusterko, niż w przód).
Poza tym ona nie zajechała gościowi drogi. Była tam (jechała) a koles
nie zachował prędkośći przy której mógł się bezkolizyjnie zatrzymać.
Jego wina na 100%.
-
Cyneq


Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-05-20 11:23:15
Online
Registered User

Joined: 2004-05-20 11:23:15
Witam,
Użytkownik "Maciej Loret" <maciej.lo...@plusnet.pl> napisał
...
> Aleś mnie pocieszył, toć ja jestem po drugiej stronie barykady ;((((

...
Pocieszył!
Oczywista wina uderzającego z tyłu - zdjęta przez sąd
i przeniesiona na rzeczywistego sprawcę - nie zachował ostrożności.
U Ciebie - niby ewidentna wina
"zajeżdżającej drogę Accordowi" Twojej Żony,
może przez sąd zostać przeniesiona na Accorda,
który miał dużo czasu na obserwację i reakcję,
ale nic nie zrobił (poza przywaleniem).
Wykaż, że taki manewr na śliskim placu trrrrwwwwaaaaaaaaa.
--
Pozdrawiam,
Marek mszyma Szymański, Gdynia
Skoda RAPID LPG, niebieska
kom. 602 649555 , GG#3332026
Przy odpowiadaniu na priv usuń nospam. z adresu e-mail.


Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-05-20 11:27:19
Online
Registered User

Joined: 2004-05-20 11:27:19
Witam.
> To chyba miał chody.

Nie chcę tego tak interpretować, choć gdy żona wyciągnęła telefon, on
stwierdził, że może lepiej on zadzwoni.
> "kierujący ma zawsze
> obowiązek zachować prędkość i odstęp od samochodu poprzedzającego
tak by
> zawsze się bezpiecznie zatrzymać".

Czy na to jest jakiś paragraf?
Pozdrawiam,
Maciej Loret


Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: domy bydgoszcz, pozycjonowanie cennik, odzież używana hurt, business intelligence, geotechnika, prezenty gwiazdkowe, darmowe pozycjonowanie, pozycjonowanie stron internetowych, Tallis,event,.Peeter,TomekGS,Nicki,Komarek, 1 guests, projekty garaży wszystko po 2 zł wierszyki urodzinowe przepisy kulinarne compensation ,


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky Sticky
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group