|
[Gazeta Pomorska]
TEMIDA Proces o katastrofę na rondzie Grunwaldzkim
Tak dużo wersji
Bardzo trudne zadanie czeka sąd, badający sprawę
styczniowego tragicznego
wypadku na jednym z największych bydgoskich rond. Zeznania przesłuchanych
dotychczas świadków zamiast wyjaśnić okoliczności tragedii, przyniosły
kolejne
pytania.
Pierwsze pytanie
- to jak funkcjonowała sygnalizacja świetlna na
rondzie w chwili wypadku?
Motorniczy, który zderzył się z prowadzonym przez oskarżonego autobusem,
opowiadał wczoraj przed sądem tylko o sygnałach, które obserwował,
wjeżdżając na
rondo. Według jego słów wszystko działało prawidłowo. - I nagle, jak
ściana
wyrósł przede mną autobus - powiedział o momencie wypadku. Potem dodał,
że kilka
dni przed tragedią sam obserwował światła na rondzie - zainteresował się
nimi po
pierwszej kraksie autobusu z tramwajem, do której doszło dokładnie tydzień
przed
wypadkiem. - Zauważyłem, że zmieniają się dość szybko - przyznał.
O światłach mówił też kierowca osobowego auta,
bezpośredni świadek
wypadku. Ostro wyhamował, gdy zobaczył zapalające się żółte światła.
Autobus
jechał przed nim. - Kiedy zielone światło zamieniło się na żółte, to
przód
autobusu mógł już znajdować się za sygnalizatorami - mówił. - Autobus,
jak
wjechał na rondo, to najpierw zwolnił, a potem dodał gazu. Może widział
żółte
światło. Za torami, na "powtarzaczach" było na pewno zielone
światło, może
kierowca na nie patrzył?.. Wersji kierowcy nie poznamy - w śledztwie i przed
sądem odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura twierdzi, że kierowca
autobusu
wjechał na skrzyżowanie na żółtym świetle.
Drugie pytanie
- z jaką prędkością jechały tramwaj i autobus? - Nie
mogłem jechać
szybciej, niż 20 kilometrów na godzinę - twierdził wczoraj motorniczy. -
Tory
były oblodzone i koła się ślizgały. Kierowca osobowego auta, który
widział
wypadek, uważa że tramwaj poruszał się znacznie szybciej - może nawet
"czterdziestką". Autobus, jego zdaniem jechać miał z
prędkością około 15
kilometrów na godzinę. Prokuratura uważa że autobus wjechał na rondo z
dość dużą
prędkością.
Pytań o tragiczne zderzenie autobusu z tramwajem, w
którym kilkadziesiąt
osób zostało poszkodowanych, a jedna zmarłą w szpitalu, jest znacznie
więcej.
(2001-12-20)
Szymon Kiżuk
Tarhimdugurth
--
----[Krzysztof Ziętara]--------------------------------------------------
I tried to get a life once, but they
were out of stock.
|