|
[Gazeta Pomorska]
[a tramwaje nie kopcą w ogóle :>]
Autobusy pod ścisłą kontrolą
Co tak kopci?
- Nie wiem, czy ktoś sprawdza stan techniczny
miejskich autobusów - denerwuje się nasz Czytelnik. -
Jeżdżę często po mieście i widzę, jak one "kopcą".
Okazuje się jednak, że stan techniczny autobusów jest
w miarę regularnie kontrolowany, a tych najstarszych
jest coraz mniej.
Po Bydgoszczy jeździ aktualnie ponad 260 autobusów. -
Najstarszych, pochodzących z 1985 roku ikarusów jest
dwanaście - mówi Andrzej Pietrowski, kierownik zakładu
autobusów MZK. - Z 1986 są trzy wozy, z 1987 roku - siedem.
O rok i dwa lata młodszych autobusów jest w sumie
czterdzieści sześć. - Staramy się systematycznie wymieniać
tabor na na nowy - mówi Pietrowski. Nowy tabor MZK to
jelcze, volvo i kupione w ubiegłym roku MAN-y.
Sprawdzają sami
Kierownik Pietrowski przyznaje, że starsze autobusy
mogą
już nie być w najlepszym stanie technicznym. - Stare zespoły
napędowe mogą rzeczywiście emitować więcej spalin -
przyznaje. - cały nasz tabor jest jednak regularnie
kontrolowany. Co roku wszystkie wozy przechodzą przegląd,
podczas którego badany jest także poziom spalin. Kilka razy w
roku sami też sprawdzamy nasze autobusy. Jeśli okazuje się,
że jakiś wóz przekracza normy, to jest wycofywany z ruchu.
Sprawdza też policja
- Regularnie kontrolujemy pojazdy pod kątem emisji
spalin
- mówi podinspektor Zdzisław Krakowski, naczelnik
Wydziału Ruchu Drogowego KWP. - Sprawdzamy także
miejskie autobusy. Ostatnio nie stwierdziliśmy żadnych
uchybień.
Po bydgoskich ulicach jeżdżą trzy policyjne radiowozy
wyposażone w dymomierze i analizatory. W całym
województwie jest siedem takich samochodów. - Nie
przeprowadzamy żadnych specjalnych akcji - dodaje
podinspektor Krakowski. - Staramy się na bieżąco
wychwytywać pojazdy, które przekraczają normy spalin.
Przekroczone normy...
- Być może "kopcenie" zaobserwowane było
podczas niskiej
temperatury - zastanawia się Pietrowski. "Zwykłe" spaliny
mogą wyglądać podczas mrozu o wiele groźniej, ale... nie sposób
sprawdzić, czy rzeczywiście nie przekraczają one norm. Sprzęt
do badania poziomu zanieczyszczeń w spalinach może
funkcjonować tylko w temperaturze powyżej +5 stopni
Celsjusza. - Takie są wymagania techniczne, nic na to nie
poradzimy - mówi podinspektor Krakowski.
Wszystko wskazuje więc na to, że mróz jest wyczekiwany
przez właścicieli aut z rozregulowanym gaźnikiem. Nikt ich
wtedy nie skontroluje i nie wlepi mandatu. A "kopcą" mniej lub
bardziej wszystkie auta, jeżdżące po bydgoskich ulicach.
(2001-01-11)
Szymon Kiżuk
Tarhimdugurth
--
----[Krzysztof Ziętara]--------------------------------------------------
OBEY. MARRY AND REPRODUCE. WATCH TV.
|