> orzesz ja glupi - teraz nie wiem, czy sam sobie mam w brode pluc, czy
Jacka
> ochrzanic.
Mnie ochrzanić ???
Co za bezczelność ! ;-))
Nie wykazywałeś zainteresowania spotkaniem, więc po co Ci miałem
referować w
jakim celu się spotykamy.
A o spotkanku, to dopieo moze dzis wieczorem napisze jakies sprawozdanko.
Wczoraj nie bylo czasu. Sorry ...
Mamy mase fotek ;-))
A do Wacka:
'Słoniowe ucho' dojechalo do gliwic w okolicach godziny 19. Nie wyglądało
na
szczęśliwe z tego powodu, że prawe przez cały czas było przygniecione
skałką
i wyglądało jak siedem nieszczęść. To był błąd ... :-//
Aklimatyzacja trwała ponad dwie godziny. Juz od początku widać było jak
sięzwierzakowi poprawia 'samopoczucie'.
Abecnie już siedzi w baniaku na honorowym miejscu pod HQI i wyglądał rano
na
zadowolonego z życia. ;-))
Oby mu się nie odmieniło.
Wczoraj po kilku godzinach 'moczenia' się zaczął się jakby wiercić na
swoim
kamolu przymiarzając siędo nowego lokum i otoczenia.
Zaczął też tracić swój zielonkawy odcień na rzecz brązowego, ale
zdrowego -
jak inne moje korale. Zapewne to związane jest z zamianą oświetlenia. Musi
się zaaklimatyzować.
Poza tym nieprawda, że w tym większym baniaku nie masz rurówek i gabek.
Na spodzie tego kamola były dwie rurówki i jedna mizerna gąbka. W Twoim
baniaku po prostu pewnie któraś z ryb wyżera te wszystkie zwierzątka ktore
nie są gdzieś ukryte i wystają na wierzchu ;-))
Na tym kamolu od dołu był też jeden akwiał szklisty.
Szybkie pytanie: usunąc go, czy zostawic ?
Mam nie wiecej niz dzien, dwa na decyzje, bo potem, to sie juz moze zaczac
plenic.
Poza tym Wacku u Ciebie w baniaku rozmnazaja sie jakies krewetki.
Moze wlasnie te czyszczace ktore nosiły ikrę ???
W worku była jedna już wykształcona larwa wielkości ok 4 mm.
Wodę do worka pobrałem z tego zbiornika z glonami.
Pooglądaj dokładnie, bo na pewno jest ich tam masa, skoro nawet u mnei w
worku sie cos zlapalo ... ;-)))
Tyle, ze moze u Ciebie ryby je wylapuja ... :-(((
Moze jednak w glonowych gąszczach coś się uchowa ?
----
Pozdr.,
blk
Gliwice, ICQ: 81096156,
www.jdras.hg.pl