Daro napisał(a):
> Witam
> Czy ktos wie co dokladnie planowala solidarnosc na 17 grudnia ?
> Wiem ze planowano strajk generalny w calej Polsce.
> Ale ostatnio zetknalem sie w siecie z informacjami ze planowano rowniez
> zamach stanu.
> W opcje wchodzil atak na sklady wojskowej amunicji i broni.
> Podobno byly pomysly likwidacji wyzszych dzialaczy partyjnych.
> Czy ktos wie cos na ten temat ?
Jak uczy doświadczenie Budapesztu i Poznania zdobycie broni w dużym
mieście przez nieuzbrojony lecz kilkusettysięczny tłum nie jest wielkim
problemem. Wystarczy przecież rozbroić milicję, wziąć szturmem jej
komendy lub więzienia, w których jest przecież składowana ręczna broń
automatyczna. Oczywiście tej broni nie byłoby dużo ale wiadomo, że w
sytuacji jej użycia przez tłum milicja lub wojsko nie miałyby wyboru jak
odpowiedzieć ogniem bo rzecz jasna pałki i gazy łzawiące to w takiej
sytuacji nie są żadne argumenty. A to naturalnie powoduje szybki wzrost
liczby zabitych i samonapędzające się rozognienie konfliktu.
Już dokładnie nie pamiętam czy 17 grudnia demonstracja miała być tylko w
Warszawie czy też w innych większych miastach ale im ich więcej tym
gorzej bo ryzyko wymknięcia się sytuacji spod kontroli rośnie. A czy
byłoby to połączone z ogłoszeniem przez "S" jakiegoś Rządu
Tymczasowego?
Ktoś tam chyba na ostatnim posiedzeniu Krajówki zgłaszał takie pomysły
połączone z "wolnymi" wyborami do samorządu i sejmu w 1982 roku.
Strajk generalny chyba nie był planowany na 17 grudnia ale mógł być
konsekwencją zamieszek lub odmowy władz realizacji postulatów
"S".
Raczej był on straszakiem gdyby rząd chciał znów wprowadzić zakaz
strajków w zimie. Pytanie ile ludzi by się wtedy do niego przyłączyło.
Idealną szansę na udaną "gienerałkę" to "S" miała
podczas kryzysu
bydgoskiego na wiosnę ale jakoś i "S" i partia poszły wtedy na
kompromis
bo obawiały się nagłego przeistoczenia się całej Polski w poligon
podczas ćwiczeń "Sojuz '81". :)
Natomiast "S" stworzyła w grudniu jako remedium na braki towarów
koncepcję "strajku aktywnego" czy jakoś tak co oznaczało
przejęcie przez
komitety załóg fabryk kontroli nad produkowanymi przez nie dobrami i ich
podział niezależnie od systemu państwowego. Swoją drogą ciekawe jak
działałoby to w praktyce!
Zabijanie partyjniaków przez jakieś bojówki nie byłoby takie łatwe bo
przed stanem wojennym MSW rozdało im podobno do domów kilkadziesiąt
tysięcy pistoletów z ostrą amunicją.