Mam dziś kiepski humor, więc wykorzystam ten nie najlepszy nastrój do
napisania o kilku sprawach.
A właściwie o jednej kwestii zlotów.
Co to kretyński pomysł, żeby robić zlot w tym samym terminie w dwóch
miastach?
Właśnie dowiedziałam się, że de facto zlot w Bydgoszczy się nie
odbył... Za to piwko w Wawie - a jakże! Tylko gdzie jest jakaś relacja
ze zlotu? Co to za piwko grupowe, po którym ani słowa na grupie? Jak
się jeden z drugim warszawiak chce spotkać, to nie trzeba ogłoszenia
na grupie dawać. A jak to ma mieć jakiś większy związek z grupą, to
niech nie psuje roboty innym grupowiczom.
Ja rozumiem, że ktoś może mieć w dupie Gandalfa. Frajer jeździł nie
raz do Warszawy, był w jakichś zadupiastych górach, podpisał listę
obecności w Krakowie - ale przecież to jeszcze nie powód, żeby jakoś
sensownie odnieść się do jego propozycji...
Agnieszka, Radek i inni... IMO jakaś podstawowa przyzwoitość wymaga,
żeby jak się nie ma kasy czy czasu, żeby skorzystać z czyjejś
propozycji, to grzecznie za nią podziękować, a nie przedstawiać
kontrpropozycję. Zwłaszcza że wiadomo, iż z frekwencją w Warszawie
problemów nigdy nie będzie (nawet w środku tygodnia można coś
zorganizować), a zlot "wyjazdowy" można łatwo storpedować.
Być może nikt nie chciał jechać do Bydgoszczy.
Ale być może gdyby nie było alternatywy, to jednak parę osób by się
zmobilizowało.
--
Pozdrawiam, India
"Szkoda Indio, ze jestes jeszcze ta siusiara w rajtuzach, bo
dostalabys ode mnie honorowy tytul Autorytetu...". Almar, 20.04.2003
gg: 3078511 e-mail: india [na] plsocseks.net