Zapytaliśmy bydgoszczan, czy podoba im się transport
>publiczny w naszym mieście.
No i OK. Z tego co czytam to ludzie mają pretensję do spraw niezależnych od
MZK. Tak, jest wyjątek - kolorowe autobusy. To oczywiście sprawa
gustu, ale
chyba lepsze nie najlepsze malowanie zakładowe niż tragiczne reklamy, a
takie niestety się zdarzają, ale to już znów nie wina MZK. Wracając do
tematu; sprawy, które poruszają czytelników doptyczą problemów natury
ogólnej czyli organizatora komunikacji a nie przewoźnika. Nawet nie, dwa
podstawowe zarzuty mówiły o korkach i cenie za bilety, a to przecież rada
miasta uchwala ceny i odpowiada za finansowanie inwestycji drogowych. Tak
więc z MZK jest OK.
To moje zdanie a do tego jeszcze pozdrowienia z Bydgoszczy
oczywiście
Piotruś