|
[Express Bydgoski]
[ech, marudzenie. może jeszcze autobus ma pod drzwi domu wjeżdżać
(zwłascza w blokach)?]
Nie tak różowo
Poniedziałek, 25 lutego 2002r.
- Do wszystkich bydgoskich hipermarketów, faktycznie, można dojechać
komunikacją miejską. Czasami jednak ta podróż po zakupy wiąże
się ze
sporymi utrudnieniami - stwierdzili uczestnicy naszego piątkowego dyżuru
telefonicznego.
Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego tygodnia gościem ratuszowej
Komisji Gospodarki Komunalnej był zastępca dyrektora Zarządu Dróg
Miejskich i Komunikacji Publicznej. Przekonywał radnych, że do
wszystkich marketów w Bydgoszczy (łącznie jest ich 6) można bez problemu
dojechać miejskimi autobusami lub tramwajami. Czy faktycznie? - o to
zapytaliśmy naszych Czytelników.
- Mam inne zdanie na ten temat - powiedziała Ilona Sondej. - Mieszkam w
śródmieściu, a pracuję w fordońskim Auchan. Trudno mi dojechać do
pracy na godzinę 5 rano. Nie dość, że mój jedyny autobus linii numer 57
odjeżdża tylko z ronda Jagiellońskiego, to jeszcze wyłącznie o godzinie
4.20. Wysiadam przy dawnym "Romecie". Nie przesiadam się do
autobusu 69,
która skręca w kierunku Auchan, bo mnie na to nie stać. Z przystanku
przy Fordońskiej do sklepu idę więc pieszo. Czy tak musi być? Wydaje mi
się, że usługi miejskiej komunikacji należałoby poszerzyć o linię
kursującą z centrum Bydgoszczy pod Auchan. Oczywiście autobusy na tej
linii powinny jeździć i wcześnie rano (kiedy dojeżdżam do pracy), i
późno wieczorem (wiele osób kończy wtedy pracę w hipermarkecie).
Kolejny telefon także dotyczył kursowania pojazdów MZK na trasie Fordon
- centrum. Tym razem chodziło jednak o dojazd z największego bydgoskiego
osiedla do hipermarketu Geant.
- Dla mnie dotarcie komunikacją miejską do Geanta to strata godziny z
powodu uciążliwych przesiadek. Dlaczego nie ma jednej linii, która
bezpośrednio łączyłaby całą moją dzielnice z rondem Grunwaldzkim? Wtedy
dojeżdżałbym do Geanta szybciej i mniejszym kosztem (każda przesiadka to
kolejny bilet do kasowania) - stwierdził mieszkaniec Fordonu. - Dla
porównania dodam, że z toruńskiego Rubinkowa do Geanta przy ulicy
Grudziądzkiej dojazd autobusem zabiera tylko 20 minut. U nas, chociaż
odległość między osiedlem a sklepem podobna, jedzie się znacznie
dłużej.
Czy naprawdę nie ma siły, żeby to zmienić?
Czesław Longiewicz, mieszkaniec Błonia, narzekał na obsługę linii
autobusowej nr 62. - To jedyna linia łącząca dworzec kolejowy z osiedlem
Błonie. Korzystam z niej codziennie. Czasem, w drodze do domu, wysiadam
na rondzie Grunwaldzkim i robię zakupy w Geancie. Gdy wychodzę ze
sklepu, na przystanku w kierunku Błonia zawsze kłębi się tłum
podróżnych. Trudno doprawdy dopchać się do małego autobusu (na tej
trasie nie kursują w ogóle autobusy przegubowe), niewygodnie też
podróżować w tłoku. Dlatego proponuję dyrekcji Zarządu Dróg Miejskich i
Komunikacji Publicznej, aby na linii 62 jeździło znacznie więcej
autobusów. Poprawi się wtedy komfort podróżowania pasażerów.
[autobusy, jak wiadomo, z liściów zgniłych się lęgną]
Z kolei pan Krzysztof nie mógł zrozumieć, dlaczego w bezpośrednim
sąsiedztwie fordońskiego Auchan zatrzymuje się tylko autobus linii nr
69. - Dojazd do tego hipermarketu z centrum nowego Fordonu też nie jest
zadowalający - dodał.
[81 to widocznie jest trolejbus. cholera, nie zauważyłem...]
Kolejna nasza Czytelniczka ubolewała, że pojazdami komunikacji miejskiej
nie sposób dojechać do supermarketu Champion przy ulicy Kamiennej (przy
Gajowej). Stwierdziła, że tą arterią powinny kursować miejskie autobusy.
Co zatem na to Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej? Do sprawy
wrócimy.
S - Express Bydgoski
Tarhimdugurth
--
----[Krzysztof Ziętara]----------------[0.52336448598131 sjRRW]----------
Bad command or file
name! Go stand in the corner.
|